Blog fotograficzno-literacki
Kuba (l.31), Kraków

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
Wpisy z: Listopad 2010 Ostatnio dodane
16
+23

poprzedni następny

96. Zamyślenie/żółty autobus podwodny
Uchwycić moment, błysk istnienia, jedną, jedyną niepowtarzalną wartość, zamyślenie... Żółty autobus


przejdź do wpisu pokaz slajdów
21
+25

poprzedni następny

95. Ready to fight
Przyczajony tygrys, ukryty kot, ścigany z zaskoczenia, strażnik lasu i worek teksasu, co gryzie kotb


przejdź do wpisu pokaz slajdów
9
+13

poprzedni następny

94. Iluzje
Oplata cię aureola zmysłów, ciężki woal myśli, pajęczyna czasu spada ci na ramiona...krztusisz się c


przejdź do wpisu pokaz slajdów
19
+33

poprzedni następny

93. Wieś Vegas
Leje- nie da się tego ukyć. Woda kapie z daszka mojego kaszkietu na nos, zawieszona między ustami a


przejdź do wpisu pokaz slajdów
15
+36

poprzedni następny

92. Notre dame
A dziś inaczej bo z lirycznej twórczości własnej (także wiecie, hmm, hmm, all right reserved :D ):


przejdź do wpisu pokaz slajdów
13
+21

poprzedni następny

91. Monia
Ostatnie podrygi jesieni, wiatr irlandzki i ugnita rura wydechowa- och, jakie to normalne, jakie to


przejdź do wpisu pokaz slajdów
17
+33

poprzedni następny

90. I Bóg stworzył miasto...
A było to tak: siedząc w łóżku z paskudną grypą, z tonami notatek na karku (och och och pisanie, obr


przejdź do wpisu pokaz slajdów
18
+24

poprzedni następny

89. ROMA 7=14877
I już teraz tak naprawdę, tak na całego i nieodwołalnie przyszedł po mnie Listopad z całym bagażem d


przejdź do wpisu pokaz slajdów
16
+28

poprzedni następny

88. Catch 22
Achy, ochy, włochy, paprochy...zagubiony gdzieś pomiędzy nalotem na Perugię, zółtą kamizelką ratunko


przejdź do wpisu pokaz slajdów

Ukryj reklamę

rozwiń ▼