Blog fotograficzno-literacki
Kuba (l.30), Kraków

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
Tag: krk Ostatnio dodane
3
+18

359. Święto spadających oddechów
Wydycham to mroźne powietrze- po raz pierwszy po tej stronie lata, nie po raz ostatni zapewne. Tlen-



7
+59

340. Refleks(y)e
Tysiące drobnych detali, setki pozornie nic nie znaczących elementów, bazgranina dźwięków. Wyłania s



6
+39

324. Szesnaście torebek kniazia Vincenta
Witryny świecą mesmerycznie, mamią, wabią. Śnieg otulił wszechświat, zawirował białą kurtyną na rogu



8
+33

304. Wyznania człowieka klasycznego
Och- więc zaczęły się te wszystkie podchody, zachody, dochody. Kraków uderza w twarz wiązką światła-



8
+39

298. Monsun
Chodź, weź mnie za rękę, nie bój się- powiedziała. Aksamit jej skóry, czerwień jej warg, wilgoć jej



12
+76

279. Stworzenia w cyklu mieszanym part 3
Nie bądźmy konformistami- powiedziała lubieżnie Adela do Franciszka ściągając zmysłowo wierzchnią wa



9
+58

278. Maria(cki)
Para idzie mi z ust- całkiem ciepły dzień zamienił się w całkiem mroźny wieczór. Stawiam kołnierz zn



8
+52

277. Stworzenia w cyklu mieszanym part 2
Pogodna mina Ignacego powoli zamieniała się w swoje własne gruzowisko. Nie dość, że przypalił obiad



13
+57

270. O kawie i innych uzależnieniach
Śnieg zacina tak jakoś niezwykle zachęcająco, zapraszająco, pozytywnie. Prosi- nie, nie zostawaj, we



5
+34

256. La macchina
Mruczysz coś do mnie, leciutko, delikatnie. Odpalasz z kopa chłopcze- lewa noga, prawa noga, skóra s



11
+45

244. Nostalgia za wszystkim i niczym
Trójwymiarowość- smugi kondensacyjne kładą się cieniem nad moją głową, druty trakcji elektrycznej op



11
+42

222.Pierzeja głupcze!
Przemykając się cicho pod ścianami, ocierając o lusterka blachosmrodów, szeleszcząc torbami- nie śmi



10
+40

221. Komunistki
Tak gdzieś koło południa dopada mnie głód- normalna sprawa, nihil novi. Kręci mi się tam coś w środk



5
+34

219. Wypas konia pod Wawelem
Spojrzenie jest miarą obojętności, kolory tańczą, świat to jeden wielki zakład psychiatryczny... ale



13
+34

217. Dżuma jest kobietą
To jest jak zaraza- wyższy stopień kuszenia, wyższy stopień pragnienia. Zaiste- dżuma jest kobietą,



5
+39

204. Panama 200, Manana 600
Look w lewo, look w prawo, oceniamy sytuację. Słońce delikatnie muska przyciemniane szyby szynowozu,



4
+31

201. Technodżihad
Przyszła po nas wielka odwilż- odsopliła, nabłociła, pozamiatała. Chodniki wyjrzały spod zwałów bagn



11
+48

184. Retro
Drzwi, kluczyk, stacyjka. Lekkie drganie silnika, światła- oczy nocy, zapachowa choinka chwieje się



18
+45

161. Zaimki
To przychodzi nocą- kapryśne, rozwydrzone, niedookreślone ale na pewno- ulotne. Czasem tylko czuję j



23
+66

156. Back back back, back to black
Kamień na kamieniu, na kamieniu kamień- uliczki lecą gdzieś przed siebie, chwiejnie, samosiejnie: ko



11
+29

142. Śmietankowo yogurthowo
Oh- pamiętam te czasy: for Martha, kufle w górę, walenie się kijami po łbach. Irish old town, Guines



10
+19

73. I've lost my head
Siedzę sobie spokojnie, nikomu nie wadzę, ja- mała aberracja rzeczywistości, płomyk za krótkiego kno



4
+13

7. Głębia spojrzenia
Setki lat, miliardy oddechów, obłoki pary lecące do nieskończoności. Banał banałem poganiany, w wiel



16
+34

2. W Krakowie pada czasem poduszkowy deszcz
W czasach gdy człowiek był młody, gdy działał (nie)rozważnie, gdy świat kręcił się inaczej... Zaczar



10
+20

1. Frost
Popękać jak lód, połamać się, nawdychać beznadziei, z deszczem namoknąć melancholią. Zamarznie wszys



Ukryj reklamę

rozwiń ▼